00

Setki osób wzięło udział w łódzkim Marszu dla życia i rodziny, który już po raz kolejny przeszedł przez centrum Łodzi. Podobnie jak w ubiegłym roku, wielkie święto rodziny rozpoczęła Msza Święta w kościele p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny na Placu Kościelnym.

W liturgii, której przewodniczył ks. Marcin Majsik – diecezjalny moderator Ruchu Światło – Życie uczestniczyły rodziny z dziećmi, studenci, seniorzy oraz Siostry Salezjanki wraz z dziećmi z Ochronki Bałuckiej oraz Siostry Antonianki z Domu Samotnej Matki w Łodzi.

W homilii, którą wygłosił ks. Marek Borowski – kustosz Sanktuarium Świętości Życia, wskazał na to, że ten – organizowany po raz kolejny w Łodzi Marsz dla życia i rodziny świadczy o tym – że jesteśmy ludem żywym, ludem dynamicznym. Apostołowie w Wieczerniku byli przestraszeni, przerażeni, trochę się zamknęli, czuwali, ale to, co się z nimi stało – co zrobił z nimi Duch Święty – przemienia ich życie. Ten dynamizm, to wyjście – zupełnie nowa jakość życia. Idą w ten świat. My nie możemy spać jak apostołowie w Ogrójcu. My nie możemy siedzieć na kanapie – jak mówił papież Franciszek. My nie możemy szukać wygodnego, banalnego, łatwego życia – bo to do niczego nie prowadzi. Chrześcijanie to ci, co się modlą. To ci, co żyją, co kochają, co działają, ale żeby to robić trzeba mieć Ducha Świętego, ale by Go mieć – trzeba o Niego prosić. To On nas uzdolni do wymarszu, do promocji tego, że jesteśmy ludźmi szczęśliwymi – bo żyjemy! – tłumaczył kaznodzieja.
Po zakończeniu liturgii w kolorowym pochodzie z balonami, hasłami promującymi rodzinę przy dźwiękach orkiestry, wyruszył łódzki Marsz dla życia i rodziny, który przeszedł z Placu Kościelnego do Parku Julianowskiego.

– Jesteśmy na Marszu, ponieważ chcemy zamanifestować, że jesteśmy za życiem, za pełną rodziną, gdzie jest mąż, żona i dzieci. Chcemy także zaprezentować to, że jesteśmy w takiej rodzinie szczęśliwi. – tłumaczy Paulina Sankowska.

– Bierzemy udział w Marszu dla życia, ponieważ ochrona życia jest dla nas bardzo ważna. – mówi Zbigniew Skrzypek. – Chodzimy na Marsz od kilu lat, tak więc jest to kontynuacja tego, co wcześniej, a że teraz jest coraz więcej zagrożeń – atakowany jest Kościół i rodzina -tak więc chcemy zamanifestować to, co jest dla nas ważne. To także nasze świadectwo wobec naszych dzieci, które już są dorosłe. – dodaje Dorota Skrzypek.
– Idziemy na Marsz, ponieważ bliskie są nam wartości takie jak: Bóg, rodzina, Ojczyzna. To dla nas bardzo ważne, dlatego tutaj jesteśmy. – podkreśla Agnieszka Siwiak.

Marsz zakończył piknik rodzinny w Parku Julianowskim. W organizację tegorocznego łódzkiego Marszu dla życia i rodziny włączyła się Fundacja Życie oraz Pallotyńskie Sanktuarium Świętości Życia.


Źródło: Archidiecezja Łódzka (Autorskie prawa majątkowe Archidiecezji Łódzkiej)