00

W sobotę, 11 listopada, w Święto Niepodległości, o godz. 10.00 w Archikatedrze Łódzkiej odprawiona zostanie Msza św. pod przewodnictwem Księdza Arcybiskupa Grzegorza Rysia Metropolity Łódzkiego w intencji Ojczyzny oraz za wszystkich tych, którzy utracili życie w Jej obronie. Niech w tym dniu połączy nas wspólne dziękczynienie z dobro, któremu na imię Polska.

11 listopada 1918 roku w Łodzi

11 listopada 1918 roku w Łodzi nie był dniem spokojnym. Niemcy próbowali utrzymać władzę w mieście, ale już po południu łodzianie zaczęli ich rozbrajać. Nie obyło się jednak bez ofiar śmiertelnych, bo oddziały okupacyjne stanowiły realną siłę.

11 listopada zaczął się spokojnie, bo wszyscy liczyli na pokojowe przekazanie władzy przez przegrywających wojnę Niemców. Zresztą Polska Organizacja Wojskowa, harcerze i Pogotowie Bojowe PPS planowały rozbrajanie okupantów przeprowadzić dopiero 12 listopada. Wydarzenia, jakie rozgrywały się w tym czasie w kraju, przyspieszyły akcję w Łodzi.

01 

Komendantura niemiecka przed Grand Hotelem

 02

Łodzianie z POW Łódź-Widzew ©archiwum muz.

 03

 

11 listopada 1918 r. – przebieg wydarzeń

godz. 16
– Milicja POW rozpoczyna rozbrajanie Niemców

godz. 18 – 19
– Rozbicie manifestacji lewicowego "Bundu". Sygnał do powszechnego rozbrajania okupanta
– Masowe akcje rozbrajania w mieście. Pogotowie Bojowe PPS rozbija patrol niemiecki na rogu Długiej (Gdańska) i św. Andrzeja (Andrzeja Struga). Komenda Sił Zbrojnych zajmuje w Śródmieściu ważniejsze budynki (m in. pocztę, telegraf). Dowborczycy zajmują Grand Hotel.

godz. 19 – 22
– NZR zajmuje: posterunki policji przy ulicach: św. Karola (Fr. Żwirki), Rozwadowskiej (L. Zamenhofa), Karolewskiej, Olgińskiej (G. Piramowicza), przy Placu Kościelnym i Wodnym Rynku (Plac Zwycięstwa), posterunek żandarmerii przy Ewangelickiej (F.D.Roosevelta), składnice wojskowe przy Kątnej (W. Wróblewskiego) i Leszno (L. Żeligowskiego) , magazyny intendentury przy Spacerowej (T. Kościuszki), stację Chojny, lokomotywą dojeżdżają i zdobywają stacje Widzew i Karolew.
– Bojówki PPS opanowują posterunki policji przy ulicach: Aleksandrowskiej (B. Limanowskiego), Zgierskiej, Widzewskiej (J. Kilińskiego), Zarzewskiej (St. Przybyszewskiego), na Górnym Rynku (Plac Niepodległości)
– Grupy Królewsko-Polskiej Straży Skarbowej zajmują skarbiec Polskiej Krajowej Kasy Pożyczkowej.
– Dowborczycy pod dowództwem kpt. Kudaja zdobywają po kilku atakach bazę samochodową przy ul. Emilii (W. Tymienieckiego).
– Bojówki NZR zdobywają stację Łódź Kaliska. Kilka godzin wcześniej Niemcy wyparli stamtąd oddziały KSZ.
– Śmierć Bronisława Sałacińskiego podczas nieudanej próby zdobycia przez NZR dworca Łódź Fabryczna.
– Stefan Linke ranny śmiertelnie w czasie próby zdobycia przez oddział POW Prezydium Policji przy ulicy Spacerowej (T. Kościuszki).
– W starciu na Nowym Rynku (Plac Wolności) między patrolem niemieckim a grupą polskich bojowców giną: ppor. Józef Bukowski, Eugenia Wasiak, Jan Gruszczyński, Stefan Kołodziejczak

godz. 22
– Oddziały POW pod dowództwem chor. Przedpełskiego zdobywają dworzec Fabryczny

12 listopada 1918 r. – godz. 2 – Zawieszenie broni. Koniec walk w Łodzi.

Pogrzeby ofiar z 11 listopada 1918 r. były wielką manifestacją patriotyczną. Zgromadziły one na Starym Cmentarzu przy ul. Ogrodowej kilkudziesięciotysięczne tłumy Łodzian. 17-letni Jan Gruszczyński, 29-letni drukarz Stefan Kołodziejczak , 20-letnia ochotniczka Eugenia Wasiak, 23 letni ppor. Józef Bukowski, 22 letni ppor. Bronisław Sałaciński zostali pochowani we wspólnej kwaterze w części katolickiej. Natomiast 17 letni uczeń Stefan Linke został pochowany w części ewangelickiej Starego Cmentarza.

 04

Pamięć o poległych nie uległa zatarciu. Nowy Rynek, na którym zginęło najwięcej osób w pierwszą rocznicę odzyskania niepodległości nazwano Placem Wolności.
Na terenie miasta ufundowano w okresie dwudziestolecia międzywojennego tablice upamiętniające wydarzenia historycznych dni, ze szczególnym uwzględnieniem poległych. Tablice te odtworzono po 1989 roku. Na pl. Wolności, na budynku Archiwum Państwowego, znajduje się tablica poświęcona ofiarom starcia z wojskiem niemieckim przy zbiegi ul. Piotrkowskiej i ówczesnej Konstantynowskiej. Na gmachu Narodowego Banku Polskiego przy al. Kościuszki znajduje się tablica poświęcona Stefanowi Linke.

 05

Na budynku Dworca Łódź-Fabryczna znajdowała się tablica informująca o śmierci Bronisława Sałacińskiego. Warto zadbać, aby wróciła na swoje miejsce po remoncie dworca.
Ponadto plac przed Dworcem Fabrycznym nosi nazwę Bronisława Sałacińskiego, a plac przy I LO - Stefana Linke.

Rodzi się pytanie ? – na ile my te symbole w ogóle dostrzegamy, a na ile są martwym elementem krajobrazu? Jaka jest świadomość, nas Łodzian, kogo one przypominają? Jaka była rola tych postaci, w odzyskaniu przez Polskę niepodległości?

Starano się w krótkim czasie zmazać z przestrzeni publicznej Łodzi wszelkie ślady ponad 120-letniej niewoli. Przykładem jest zarządzenie z dnia 28 grudnia 1918 r. Zastępcy Naczelnika Policji B. Zbrożka o obowiązku stosowania napisów i nazw tylko w języku polskim.

06

11 listopada 1919 roku w Łodzi

O tym jak uczczono pierwszą rocznicę odzyskania niepodległości możemy dowiedzieć się ze „Złotej Księgi Zgromadzenia Majstrów Rzeźniczych w Łodzi”.

Czytamy:

„ W niedzielę miasto nasze godnie uczciło pierwszą rocznicę wyzwolenia kraju od najeźdźców, albowiem 11 listopada 1918 roku spiżowym wysiłkiem Narodu zerwano pęta – gniotących nas i krępujących kajdan niewoli pruskiej i kraj cały odetchnął wolną piersią. Ani żeśmy się spostrzegli jak prześladowcy nie stało... jak przestaliśmy korzystać z »dobrodziejstw wolności« ofiarowanych nam przez wspaniałomyślnych monarchów państw centralnych.
Dzień ten pozostanie na zawsze w pamięci tych wszystkich, którzy byli świadkami niezwykłej uroczystości narodowej.

Wszystkie domy i balkony przybrane zostały powiewającymi flagami o barwach narodowych, a w wielu wystawach umieszczono emblematy narodowe oraz portrety Kościuszki, Piłsudskiego i Hallera.
Ruch na ulicach od samego rana był niezwykle ożywiony.
Z różnych stron dążyła ludność do świątyni na nabożeństwo zapowiedziane o godz. 9 rano.
O tej godzinie w kościele św. Krzyża zgromadziła się młodzież szkolna dla wysłuchania Mszy św. specjalnie dla niej odprawionej.

Wspaniale wypadła uroczystość w kościele św. Stanisława Kostki, oświetlonym rzęsiście i udekorowanym w kwiaty i zieleń.

W głównej nawie zajęli miejsca dwoma rzędami przedstawiciele cechów, związków i stowarzyszeń ze sztandarami.

Boczne nawy zapełnione zostały publicznością.

Uroczystość rozpoczęto o godzinie 9 i pół rano od odsłonięcia i poświęcenia tablicy pamiątkowej ufundowanej ze składek różnych instytucji i korporacji.

Tablicę odsłonili generał Olszewski, starosta Zbrożek i przew. Komitetu Gawroński.
Aktu poświęcenia dokonał ks. prałat W. Tymieniecki w asystencji duchowieństwa.

Olbrzymia tablica pamiątkowa, złożona z pojedynczych cegiełek wyciosanych z czerwonego francuskiego marmuru, spoczywająca na cokole wykutym z granitu, przedstawia się bardzo okazale. Wykonana według pomysłu i projektu ks. prałata Tymienieckiego, przez tutejszego rzeźbiarza p. Urbanowskiego i wmurowana w lewej nawie, obok ołtarza św. Stanisława Kostki.

W górnej części tablicy umieszczono emblematy wiary, nadziei i miłości oraz orzeł polski.

Nad spojonymi już cegiełkami, na których widnieją napisy nazw i instytucji i stowarzyszeń złotymi głoskami, figuruje wyryty napis:

»Boże Błogosław Wolnej Zjednoczonej Polsce«

U spodu na cokole umieszczono napis:

»W pierwszą rocznicę uwolnienia Polski od wrogich najeźdźców
11 listopada 1919
Łodzianie«

07

Przy poświęceniu odczytano list biskupów polskich zebranych w Gnieźnie.
Po ceremonii poświęcenia rozpoczęło się przed wielkim Ołtarzem solenne nabożeństwo, odprawione przez księdza proboszcza R. Malinowskiego w asystencji księży Krawczyka i Chruścieckiego.
Po nabożeństwie ks. prałat Tymieniecki wygłosił bardzo podniosłe kazanie, do którego jako motto posłużyły słowa wyjęte z Pisma Świętego »W Tobie nadzieję położył, a nie będę zawstydzony na wieki«
Kaznodzieja w przemówieniu swym przedstawił walki o wolność Ojczyzny, a choć one nie odniosły na razie rezultatu, jednakże były zawsze z wiarą rozpoczynane, że nadejdzie chwila wyswobodzenia się, a hasło z roku 1863 uważane za niepoprawne marzycielstwo i rewolucjonizm polski – że rękami zdobędziemy karabiny, a karabinami armaty, - wykonało się w czasach obecnych – przy rozbrajaniu Niemców.
W Bogu naród zaufał, Bóg mu też dopomógł i dozwolił, że wolność została własnymi siłami narodu, a nie jako ochłap rzucony niby wspaniałomyślnie przez obce potęgi.
Następnie kaznodzieja złożył hołd poległym o Wolność Ojczyzny, armii, jej wodzom, wybitnym mężom stanu, młodzieży walczącej w obronie Ojczyzny. Zachęcił do jedności, zgodnej pracy dla dobra kraju jak to, że jedność została zakuta w marmurze przez umieszczenie cegiełek w tablicy wszystkich stanów społeczeństwa łódzkiego.
W końcu, udający się pochód, by spotkać armię polską – kaznodzieja pobłogosławił i pożegnał w kościele staro polskim »Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus «.
Majestatycznie wyglądał pochód jaki wyruszył z kościoła o godz. 11 rano.(...) W pochodzie tym brali udział: straż ogniowa z orkiestrą, członkowie komitetu Obchodu, wychowańcy szkól miejskich, Polskiej Macierzy szkolnej, szkoły kupiectwa łódzkiego, duchowieństwo, władze państwowe i komunalne, weterani i inwalidzi, delegaci instytucji społecznych i kulturalnych, harcerze, »Sokół«, kolejarze z orkiestrą, pracownicy kolei dojazdowych, instytucje państwowe (poczta, telegraf, telefony, urzędnicy skarbowi i.t.d.), cechy rzemieślnicze, stowarzyszenia, związki, stronnictwa i różne grupy.(...)
Podczas pochodu panował nastrój podniosły, poważny. Pochód, w którym uczestniczyły niezliczone tłumy publiczności, posuwał się przy dźwiękach muzyki ulicami – Piotrkowską, ulicą 6 Sierpnia aż do placu Hallera. Przy wylocie ulicy 6 Sierpnia i Piotrkowskiej – przyłączył się do pochodu powracający z wiecu Związek Narodowy Robotniczy ze sztandarami.
Gdy pochód doszedł do placu Hallera – Msza polowa odprawiana dla oddziałów garnizonu łódzkiego, już się skończyła.
Podczas tej Mszy wojsko oddało trzy salwy. Po skończonej Mszy oddziały wojsk przedefilowały przed generałem Olszewskim. Z placu Hallera oddziały wojsk po defiladzie podążyły w kierunku ulicy Zielonej do Piotrkowskiej, a za wojskiem ruszył dalej pochód. Od rogu ul. Piotrkowskiej i Zielonej wojsko straż ogniowa przemaszerowały przed Grand Hotelem, gdzie odbyła się defilada. Tutaj znaleźli się przedstawiciele generalnego sztabu z generałem Olszewskim na czele, komendant Biłyk, starosta Zbrożek i.t.d.
Pochód zaś udał się przez ulicę Dzielną (przypis red.: obecnie Narutowicza) do placu Dąbrowskiego, gdzie nastąpiło rozwiązanie pochodu.(...) Porządek (pochodu) nie został ani na chwilę zakłócony, mimo, że brały udział tysięczne tłumy. Ruch tramwajowy podczas pochodu został wstrzymany.”

08

„Patriotyzm oznacza umiłowanie tego, co ojczyste: umiłowanie historii, tradycji, języka czy samego krajobrazu ojczystego. Jest to miłość, która obejmuje również dzieła rodaków i owoce ich geniuszu. Próbą dla tego umiłowania staje się każde zagrożenie tego dobra, jakim jest ojczyzna. Nasze dzieje uczą, że Polacy byli zawsze zdolni do wielkich ofiar dla zachowania tego dobra albo też dla jego odzyskania”.

Jan Paweł II
Przemówienie w siedzibie ONZ, Nowy Jork, 5 października 1995 r.