00

„... „Habemus Papam!” – „Mamy papieża!”. Wielu z nas pamięta tę wieczorną chwilę 16 października 1978 roku, kiedy cały świat usłyszał radosną nowinę o wyborze krakowskiego kardynała na Pasterza Kościoła powszechnego. Dla nas wszystkich niezapomniany pozostał widok Papieża Polaka, który – przybyły „z dalekiego Kraju” – w geście otwartych ramion przywitał rzesze ludzi zebranych na placu św. Piotra na Watykanie.

Nowo wybrany papież przyjął imię Jana Pawła II. W ten sposób chciał wskazać na to, że pragnął być kontynuatorem dziedzictwa i wyzwań podjętych przez jego wielkich poprzedników – bł. VI i św. Jana XXIII, którzy z pełnym zawierzeniem Bożej Opatrzności podjęli wielkie dzieło Soboru Watykańskiego drugiego i odważnie prowadzili dialog Kościoła ze światem.

Dla ówczesnego świata, na mocy układów jałtańskich z 1945 roku podzielonego na dwie strefy wpływów, których symbolem stała się słynna „żelazna kurtyna”, otworzyła się wtedy perspektywa nowych szans i możliwości. Jan Paweł II od pierwszych chwil swego pontyfikatu ukazał się światu jako dobry pasterz, człowiek konkretny, mocny, zdecydowany, a jednocześnie otwarty i przepełniony Bożym duchem, który jako wielki prorok Kościoła chciał nieść Dobrą Nowinę o miłości Chrystusa do całego świata. Z kolei świat po dziś dzień pamięta jego słowa z dnia 22 października 1978 roku, kiedy to podczas Mszy świętej, inaugurującej jego pontyfikat, wołał: „Nie bójcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi. Dla Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych i politycznych, szerokie dziedziny kultury, cywilizacji, rozwoju! Nie bójcie się! Chrystus wie, co nosi w swoim wnętrzu człowiek. On jeden to wie!”.

Dla naszego polskiego narodu, przygniecionego ciężarem komunizmu, rozbłysło wtedy światło nadziei. Papież Polak niósł z sobą nadzieję na wyrwanie się z systemu nienawiści i niesprawiedliwości, z ograniczeń wolności osobistej, społecznej i narodowej, z braku wolności słowa. Widziano w nim spełnienie się zapowiedzi Juliusza Słowackiego o Słowiańskim Papieżu, który przyczyni się do tak koniecznych zmian w strukturach społecznych i politycznych, przez co możliwy będzie osobisty rozwój każdego człowieka.

„Nie bójcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!”. To wołanie sprzed czterdziestu lat rozbrzmiewa dzisiaj w naszych sercach, niosąc, podobnie jak wówczas, światło nadziei dla nas, którzy zbliżamy się do upamiętnienia i uczczenia tej wielkiej rocznicy wyboru kardynała Karola Wojtyły na papieża. To wołanie nabiera szczególnej wagi dziś, kiedy tak bardzo zachwiane zostały kryteria i normy tożsamości. Kim jesteśmy jako poszczególni ludzie i jako naród? Do kogo i do czego możemy i powinniśmy się odwoływać? Wielu ludzi z trudem znajduje odpowiedź na te pytania. Świat współczesny, przez swoją coraz większą złożoność i ciągle rosnące tempo zmian, jeszcze bardziej pogłębia nękającą ludzi dezorientację i niepewność. Tymczasem człowiek o zachwianym poczuciu tożsamości jest człowiekiem duchowo osłabionym i zagubionym w labiryncie współczesnego świata post-prawdy i pseudowartości. Papieskie wołanie: „Nie bójcie się! Nie lękajcie się!” wzywa nas do tego, abyśmy na nowo przemyśleli świat, w którym żyjemy, i odnaleźli właściwe dla siebie – jako ludzi wierzących – w nim miejsce.

W homilii inauguracyjnej swój pontyfikat Jan Paweł II wypowiedział znamienne słowa: „Dzisiaj często człowiek nie wie, co kryje się w jego wnętrzu, w głębokości jego duszy i serca. Tak często niepewny sensu życia na tej ziemi i ogarnięty zwątpieniem, które zamienia się w rozpacz. Pozwólcie więc, proszę was, błagam was z pokorą i zaufaniem! Pozwólcie Chrystusowi mówić do człowieka! On jeden ma słowa życia, tak, życia wiecznego”. Tym samym Ojciec Święty chciał nam uzmysłowić, że nasze pragnienia szczęścia i autentycznej wolności możemy w pełni zrealizować dopiero w chwili, gdy z wiarą przyjdziemy do Jezusa Chrystusa, który zmartwychwstał, pokonując grzech, śmierć i szatana. Na tym polega głoszona przez Niego Dobra Nowina. Życie ludzkie ma swój sens i cel! Nie jesteśmy dziećmi ślepego przypadku, ale owocami Bożego planu miłości.

Obecnie wielu komentatorów próbuje analizować pontyfikat Jana Pawła II poprzez to, co zrobił, a pomija to, w jaki sposób był obecny w świecie i dla świata. Tymczasem „bycie”, „obecność” są słowami-kluczami do zrozumienia fenomenu tego Papieża. Czym była więc ta obecność Jana Pawła II wśród nas? Czy możemy ją zrozumieć dopiero teraz, gdy jej nam coraz bardziej brakuje? Czy możemy ją dzisiaj dla siebie odnaleźć i nią się budować?

Nie ulega żadnej wątpliwości: Jan Paweł II był z nami i był dla nas. Był w szczęściu i w nieszczęściu, w zdrowiu i w chorobie, wreszcie w umieraniu i samej śmierci, która mocą łaski Chrystusa stała się dla niego bramą prowadzącą do domu Ojca. Dziś świętość Ojca Świętego Jana Pawła II jest jego ciągłą obecnością pośród nas.
Wielu z nas, jego rodaków, zdaje sobie sprawę z ogromu długu wdzięczności, jaki mamy wobec jego Osoby. Dlatego teraz, gdy przygotowujemy się do obchodów czterdziestej rocznicy wyboru kardynała Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, potrzebny jest wysiłek odczytania na nowo tego, co w dialogu Papieża z Polakami stanowiło jego odpowiedź na nasze zarówno osobiste, jak i narodowe lęki i niepokoje, a także nadzieje i wysiłki.

Wierność wobec nauczania Ojca Świętego Jana Pawła Wielkiego nie może jednak oznaczać bezrefleksyjnego powtarzania cytatów z jego tak licznych dokumentów, homilii i przemówień. Chodzi przede wszystkim o to, aby na nowo odczytać świat wartości, którymi Jan Paweł II żył na co dzień. Chodzi o to, aby odkryć go jako człowieka wielkiej modlitwy. Aby przejąć się jego wrażliwością na los drugiego człowieka, zwłaszcza zagubionego, biednego, cierpiącego, potrzebującego solidarnej pomocy. Aby dać się zauroczyć jego miłością do Kościoła i do Polski.”

Z listu Arcybiskupa Metropolity Krakowskiego z okazji obchodów 40. rocznicy wyboru kardynała Karola Wojtyły na papieża.
źródło: Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

001

W tych dniach trwamy w naszym wspólnym dziękczynnym „Te Deum” za tę łaskę, jaką dla Kościoła, dla Polski i całego świata stał się pontyfikat św. Jana Pawła Wielkiego.

002

Ojciec Święty podczas audiencji prywatnej dla pielgrzymów Krakowskiej Archidiecezjalnej Pielgrzymki do grobu św. Jana Pawła II w dniu 10 października 2018 roku powiedział:

„– Przybyliście razem z Waszymi duszpasterzami i osobami konsekrowanymi, aby dziękować Bogu za życie i pontyfikat św. Jana Pawła II, w przededniu 40. rocznicy jego wyboru na Stolicę Piotrową. Serdecznie pozdrawiam was wszystkich, a szczególnie ubogich, chorych i licznych młodych, którzy biorą udział w tej pielgrzymce.

Papież podkreślił, że Jan Paweł II ubogacił Kościół powszechny wieloma darami, które zaczerpnął z doświadczenia wiary i świętości krakowskiego Kościoła i Polaków.

– Niósł w sercu i – jeśli można tak powiedzieć – w ciele świadectwo świętych Krakowa: od św. Stanisława i św. Jadwigi Królowej, do św. Alberta i św. Faustyny. Od nich uczył się bezgranicznego oddania Chrystusowi i wielkiej wrażliwości dla każdego człowieka.
Dodał, że Jan Paweł II potrafił odczytywać znaki czasu w świetle Ewangelii i dzięki temu podtrzymywał Polaków w trudnych czasach, tak aby nie utracili ognia wiary i byli wierni chrześcijańskiej tradycji.

– Starał się, aby Kościół zawsze stał na straży niezbywalnych praw człowieka, rodziny i narodów, aby był znakiem pokoju, sprawiedliwości i integralnego rozwoju całej rodziny ludzkiej. Równocześnie, zawsze podkreślał pierwszeństwo łaski i posłuszeństwa woli Bożej przed jakąkolwiek ludzką kalkulacją.”

004

005

006

007

źródło: Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej