dzien-sybiraka

„W jakiejś mierze wygrywamy walkę o pamięć. I to zasługa naszych dziadków, naszych rodziców, nielicznych nauczycieli, którzy mieli odwagę mówić jak było, ale ciągle jeszcze boję się, bo przegrywamy walki o sumienie"- powiedział w Dniu Sybiraka ks. abp Marek Jędraszewski metropolita łódzki.

W środę 17 września br. o godz. 12.00 w Bazylice Archikatedralnej odprawiona została Msza św. w intencji bohaterskich obrońców naszej Ojczyzny oraz za Polaków zesłanych na Syberię, do Kazachstanu i innych części Związku Sowieckiego, a także w intencji pokoju na świecie.

Wszystkich licznie przybył na tę uroczystość do łódzkiej archikatedry przywitał ks. Ireneusz Kulesza.

Koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył ks. arcybiskup Marek Jędraszewski, metropolita łódzki. Ks. abp przypomniał, że w tym czasie wielu poetów, intelektualistów i ludzi kultury powielało i umacniało kłamliwą narrację o tym, że Rosja jest niewinna, że to Niemcy zabijają. Milczeli o Katyniu, milczeli o zsyłkach i wychwalali Armię Czerwoną. Zapominając o tym, że sowietom chodzi o to by najpierw zabić polską duszę, a dopiero potem fizycznie unicestwić. Na szczęście znalazło się wielu Polaków, którzy nie zawahali się bronić prawdy. „ Próbujemy z tego wychodzić, w jakiejś mierze wygrywamy walkę o pamięć. I to zasługa naszych dziadków, naszych rodziców, nielicznych nauczycieli, którzy mieli odwagę mówić jak było, ale ciągle jeszcze boję się, bo przegrywamy walki o sumienie. O to, by umieć zło nazwać złem, kłamstwo kłamstwem. Jakże inaczej ocenić te ostatnie wypowiedzi wysokich przedstawicieli naszego państwa, którzy nie potrafili docenić lekarzy pragnących uprawiać swoją sztukę lekarską zgodnie z własnym sumieniem. Jakże mamy ocenić kogoś, kto jest odpowiedzialny za polskie szkolnictwo straszy nauczycieli, którzy chcą pełnić swoje obowiązki nauczycielskie zgodnie z własnym sumieniem”- mówił abp Marek Jędraszewski. „To co się wydarzyło 75 lat temu, ta zbrodnia, nazywana uderzeniem w plecy, wbiciem w plecy polskiego państwa zbrodniczego noża- to tylko cząstka tej prawdy i tego zła, które się wtedy rozlało i które co jakiś czas wraca z coraz większą siłą mimo, że kontekst historyczny się zmienia i także na naszej ziemi żyją już nowe pokolenia Polaków. Miłość wszystko przetrzyma, wracamy tutaj do hymnu św. Pawła o miłości z listu do Koryntian. Zakorzenieni w Bożej miłości mamy dzięki Chrystusowej łasce ciągle dość sił by przebaczać tym którzy chcieli nasz naród zniewolić. I stąd to dzisiejsze spotkanie Z Chrystusem, który ofiarowuje się na tym ołtarzu za grzechy świata, ale i ta nadzieja, że zjednoczeni z Chrystusem nie pozwolimy, by upadło nasze człowieczeństwo, byśmy wyrzekli się naszych sumień, byśmy poddali się kłamstwu. Mając tę pewność, jaką daję chrześcijańska wiara, od tej pewności nie ma większej, miłość wszystko przetrzyma, miłość zwycięży.”

Przedstawiciele Związku Sybiraków z Łodzi podziękowali za sprawowaną Eucharystię i wspominali ze wzruszeniem to jak ciężko było dotrzeć do kapłana i kościoła będąc na zsyłce.

17 września 1939 roku, w następstwie porozumienia zawartego w tajnym protokole paktu Ribbentrop-Mołotow, Związek Radziecki dokonał agresji na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej. Po agresji sowieckiej na Polskę, okupant sowiecki, by wymusić uległość, zapobiec próbom oporu oraz uzyskać bezwzględne posłuszeństwo, stosował bezwzględny terror wobec społeczeństwa polskiego. Wśród wielu represji, jakich dopuścili się Sowieci wobec obywateli polskich, znalazły się także przeprowadzone w latach 1940–1941 cztery masowe deportacje obywateli polskich w głąb ZSRR. Pierwsza deportacja dotknęła rodziny osadników wojskowych, cywilnych oraz pracowników służby leśnej. Miała miejsce w nocy z 9 na 10 II 1940 r. Druga deportacja odbyła się 13 IV 1940 r. i w jej wyniku wysiedlono głównie rodziny osób przetrzymywanych w obozach jenieckich oraz więzionych i aresztowanych. Trzecia tura wywózek odbyła się 29 VI 1940 r. i dotknęła głównie uciekinierów spod okupacji niemieckiej tzw. „bieżeńców”. Czwarta deportacja miała miejsce w maju i czerwcu 1941 r. Wysiedleniu podlegali przede wszystkim członkowie konspiracji i ich bliscy, rodziny osób rozstrzelanych, aresztowanych za działalność „kontrrewolucyjną” bądź ukrywających się lub zbiegłych pod okupację niemiecką.


Źródło: Archidiecezja Łódzka (Autorskie prawa majątkowe Archidiecezji Łódzkiej")