01

Dwóch polskich franciszkanów: Michał Tomaszek i Zbigniew Strzałkowski oraz włoski ksiądz Alessandro Dordi zostali ogłoszeni błogosławionymi podczas Mszy św. na stadionie Stulecia w Chimbote w Peru z udziałem tysięcy wiernych. Aktu beatyfikacji w imieniu papieża Franciszka dokonał kard. Angelo Amato.

W homilii kard. Amato zauważył, że choć nowi błogosławieni pochodzili z różnych krajów i mówili różnymi językami, a później opanowali mowę swych wiernych, to w rzeczywistości ich język był językiem miłości. Zresztą cała ich działalność: kaznodziejstwo, postępowanie, duszpasterstwo czy zgoda na męczeństwo „była lekcją miłości" – podkreślił mówca. Dodał, że działali oni, kierując się miłością ewangeliczną, pomagając potrzebującym, broniąc najmniejszych i najsłabszych, „w imię dobra i przeciwstawiając się złu".

"Język trzech naszych męczenników – miłości, pokoju i pojednania był prawdziwym „świetlistym szlakiem", który jako jedyny może doprowadzić ludzi do Boga i szczęścia - powiedział prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Misjonarze zostali zamordowani w 1991 r. przez maoistowskich bojówkarzy ze "Świetlistego Szlaku" a ks. Alessandro Dordi zginął męczeńsko w tym samym roku.

Kardynał przypomniał okoliczności, w jakich przyszło apostołować tym misjonarzom na ziemi, gdzie od maja 1980 szalał terror rewolucyjny, którego „ideologia śmierci prowadziła do zamachów, przede wszystkim przeciw Kościołowi i kapłanom, do podpaleń, profanacji, oszczerstw, zniszczeń i zabójstw".
Kardynał przypomniał ponadto, że sami przywódcy rebeliantów, widząc po kilku latach nieskuteczność swych działań i ogrom zła, jakie uczynili, przyznali, że się mylili, a Kościół jak dobra i miłosierna matka wybaczył im i przyjął ich niczym synów marnotrawnych.

„Co nam dzisiaj mówią ci męczennicy?" – zapytał na zakończenie kaznodzieja. I odpowiedział: „Uczą nas trzech rzeczy: po pierwsze, pozostawili nam «przesłanie wiary», świadcząc o «pogodzie oddania się w ręce Pana» i trwając w misji, mimo zagrożenia życia, po drugie, uczą nas miłości, którą oni przeżywali obok dzieci, młodych, potrzebujących i chorych i po trzecie, uczą wierności powołaniu chrześcijańskiemu i misyjnemu.

Źródło: tom, kg (KAI/franciszkanie.pl) / mz, 2015-12-06

02

W naszej parafii od 29 sierpnia 2015 r. posługuje ks. dr Wojciech Błaszczyk, który po 4 latach pracy na placówce misyjnej w Boliwii wrócił do Łodzi. Ksiądz Wojciech podzielił się z nami kilkoma myślami na temat misji.

03

1. Czym jest misja?

Któregoś razu, w pewnej szkole podstawowej zapytałem uczniów: co to jest misja? W odpowiedzi zobaczyłem kilka rąk w górze i usłyszałem zdecydowane głosy, które potwierdzały: misja to jakieś specjalne zadanie do wykonania w niebezpiecznych krajach. Oczywiście, dzieci mają rację. Słowo misja wcale nie musi się kojarzyć z misją ewangelizacyjną, z krajami misyjnymi i ludźmi, którzy udają się do tych krajów, aby świadczyć o Jezusie Chrystusie. Istnieją misje wojskowe i humanitarne. Mówi się również np. o misji utworzenia rządu. W czym więc różni się misjonarz chrześcijański od pozostałych misjonarzy i ich misji?

Pewnie nie zawsze sobie uświadamiamy, że wszyscy ochrzczeni jesteśmy misjonarzami, zostaliśmy posłani w świat, aby zaświadczyć o miłości Boga do człowieka. Papież Franciszek pisze: We wszystkich ochrzczonych, od pierwszego do ostatniego, działa uświęcająca moc Ducha, pobudzająca do ewangelizowania (Evangelii Gaudium 119). Mówi o apelu skierowanym do każdego chrześcijanina: by nikt nie wyrzekł się swojego udziału w ewangelizacji. I wyzywająco pyta: A my na co czekamy? (120).

Misja pozostaje więc tożsamością Kościoła i chrześcijanina. Jeśli powolutku i dogłębnie pomyślimy, co te słowa oznaczają, przekonamy się, że wszystko czym jesteśmy, co posiadamy, co potrafimy, nasze talenty i aspiracje powinny być ukierunkowane na misję. Jeszcze raz przywołam słowa papieża Franciszka. On mówi o nawróceniu misyjnym Kościoła. Tak, Kościół potrzebuje nawrócenia! Nawrócić się na misje! Opcja misyjna chrześcijan oznacza, że wszystko, czym żyjemy powinno być ukierunkowane na ewangelizację, aby nie popaść w kościelne, czy indywidualne zamknięcie się w sobie (por. Evangelii Gaudium 27).
Znam takich księży, którzy dla ewangelizacji poświęcają swój czas i swoje pieniądze; znam siostry, których klasztorem stały się wysokie Andy, czy afrykańskie pustkowia; znam świeckich, którzy wyjechali "spróbować" misji, a dziś nie chcą już wracać do poprzedniego życia. Oczywiście nie wszyscy wyjedziemy na misje, ale kiedy pytamy się czym jest misja, powinniśmy rozumieć, że misja jest naszym życiem. Misja nie jest opcją, nie jest wyborem, jest tożsamością.

04

05

06

07

08

09

2. Jak zostać misjonarzem?

Być może egzotyka bycia misjonarzem niekiedy onieśmiela. Patrzymy na misjonarzy z paraliżującym zachwytem tak, jak nastolatkowie patrzą na filmy miłosne: to takie piękne, że aż niemożliwe i na pewno nigdy mi się to nie przydarzy. Nie ukrywam, że wina leży niekiedy po stronie samych misjonarzy, którzy lubią nadawać swoim historiom rys heroiczny. Tymczasem zostać misjonarzem jest bardzo prosto. Siostry i księża mają oczywiście swoje drogi. Każde szanujące się zgromadzenie zakonne stara się otwierać placówki misyjne, wiedząc, że od tego daru wiary będzie zależała sama żywotność całego zgromadzenia. Podobnie diecezje wysyłają tzw. księży fidei donum (dar wiary) do pracy w diecezjach misyjnych w posłuszeństwie ich biskupowi. Stosunkowo mniej się słyszy o misjonarzach świeckich, a przecież ich praca jest podporą wielu misji. Przez moją placówkę w Boliwii nieustannie przewijali się wolontariusze misyjni i świeccy misjonarze. Przyjeżdżali na krótszy lub dłuższy czas: od miesiąca do roku czasu. Pracowali w domach dziecka, internatach, w katechezie, w szpitalach, wykonywali prace gospodarcze na parafii. Czasem łączyli pracę misyjną z pasją podróżowania, z nauką i studiami. Niektórzy z nich ożenili się i wyszli za mąż za Boliwijczyków. Ci, którzy wracali do kraju, mówili, że misja przemieniła ich życie.

  • Dla osób świeckich istnieją dwie formy zostania misjonarzem.
  • Pierwsza to wyjazd po ośmiomiesięcznym przygotowaniu w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie (nauka języka, wykłady z inkulturacji, misjonologii, antropologii, medycyny tropikalnej...). Obecnie jedna osoba z diecezji łódzkiej przygotowuje się w Centrum do wyjazdu do Ameryki Łacińskiej.
  • Druga to krótki wyjazd misyjny w czasie wakacji w ramach tzw. wolontariatu misyjnego. Wydaje mi się, że jest to bardzo dobra propozycja dla osób z otwartym sercem, które nie boją się wyzwań i chcą dać coś z siebie. Może w czasie wakacji zamiast szukać krótkiej pracy zarobkowej, moglibyśmy wyjechać na wolontariat misyjny? Nie ma nic złego w szukaniu wakacyjnego zatrudnienia, ale zamiast tego można zrobić coś znacznie lepszego - zostać misjonarzem. Zamiast bycia tylko użytecznym stać się darem dla drugiego.

 Osoby zainteresowane wolontariatem misyjnym odsyłam do:

10 11

3. Jak pomagać misjom?

Kiedyś we Francji spotkałem się z ciekawą formą pomocy misjom. W parafii, gdzie pracowałem grupa ludzi zobowiązała się przeznaczać jeden promil (1/1000) swoich dochodów na realizację konkretnych projektów w zaprzyjaźnionej parafii w Burkina Faso. Raz do roku kilku przedstawicieli grupy podróżowało do Afryki, aby kontrolować jak są wydawane ich pieniądze i szukać nowych projektów. Efekty były spektakularne: wyposażono szkołę, zbudowano studnie, pomagano sierotom i kobietom, które uciekały od przymusowych małżeństw. Francuzi byli zaskoczeni, że tak niewielkimi środkami można było zdziałać tyle dobra. Pieniądze nie były wydawane na kosztowną administrację projektów, organizacji, instytucji pomocy. Bezpośrednia pomoc, bezpośrednie zaangażowanie, bezpośrednia znajomość są najbardziej celowym sposobem pomocy.
Jeśli mówimy o pomocy duchowej, o modlitwie, o cierpieniu ofiarowanym za misje, o wyrzeczeniach i postach, dobrze jeśli wiemy konkretnie komu tę pomoc chcemy przeznaczyć. Dlatego tak ważna jest znajomość misji i ich potrzeb. Dobrze jeśli konkretni misjonarze nas odwiedzają i mówią nam o osobach i sytuacjach, które wymagają naszego wstawiennictwa. Niekiedy rodzi się inicjatywa bliźniaczych parafii albo adopcji misyjnego dziecka. Nawiązują się relacje przyjaźni, stajemy się wzajemnie odpowiedzialni za nasz los i za nasze zbawienie.

W ten sposób nawet nie wyjeżdżając z kraju możemy zostać autentycznymi misjonarzami. Przecież św. Tereska z Lisieux została patronką misji, choć nie opuszczała swojego karmelitańskiego klasztoru. Ona nas przekonuje, że misja zaczyna się w sercu.

13           14

4. Istnieją ponadto konkretne formy pomocy misjom i instytucje do tego powołane.

Papieskie Dzieła Misyjne.

15

Pierwsze z PDM zaczęły istnieć już pod koniec XIX w. Obecnie w skład PDM wchodzą następujące inicjatywy:

  • Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary jest jedną z form realizacji misyjnego nakazu Chrystusa. Działając na wszystkich kontynentach, w ponad 150 krajach świata, budzi świadomość misyjną i odpowiedzialność za misyjne dzieło Kościoła wśród wszystkich jego członków. Dlatego Dzieło to powinno ogarnąć swoim zasięgiem jak największą liczbę wiernych, którzy stale modliliby się za misje i składali regularnie drobne ofiary pieniężne.
  • Papieskie Dzieło św. Piotra Apostoła (PDPA), jedno z czterech Papieskich Dzieł Misyjnych, powstało w Caen we Francji w 1889 r. z inicjatywy Jeanne Bigard (1859-1934) i jej matki Stefanii Cottin. Jego zadaniami są:
    • pomoc w kształceniu i formacji seminarzystów oraz kandydatów do życia zakonnego w krajach misyjnych,
    • pomoc w budowie i wyposażaniu seminariów oraz domów formacyjnych na misjach,
    • budzenie odpowiedzialności za misje i troska o powołania w krajach misyjnych.
  • Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci
    16
    pozostając wierne intencjom założyciela, dąży do rozpalenia w sercach katolickich dzieci miłości do misji oraz poczucia solidarności, tak duchowej jak i materialnej, wobec rówieśników na całym świecie. Dzieło stara się zwrócić uwagę najmłodszych chrześcijan na potrzeby ich braci nie znających jeszcze Chrystusa, dlatego też wydaje czasopismo oraz różne broszury mające na celu informację i formację misyjną katolickich chłopców i dziewcząt.
  • Papieska Unia Misyjna „...ma na celu informację i formację misyjną kapłanów, członków instytutów zakonnych, stowarzyszeń życia wspólnego i instytutów świeckich, kandydatów do kapłaństwa i do życia poświęconego Bogu, jak również innych osób pełniących w Kościele posługę pastoralną."

 

INSTYTUCJE MISYJNE W POLSCE

17

Budynek na skwerze kard. Stefana Wyszyńskiego 9 w Warszawie,
w którym m.in. znajduje się siedziba Papieskich Dzieł Misyjnych

Komisja Episkopatu Polski ds. Misji

18

została powołana do życia dnia 6 sierpnia 1966 roku podczas zebrania plenarnego Episkopatu Polski.
Do głównych zadań Komisji Episkopatu Polski ds. Misji należy:

  • przeprowadzanie animacji misyjnej, budzenie i rozwój świadomości oraz gorliwości misyjnej wśród wszystkich katolików polskich;
  • formacja i opieka nad misjonarzami;
  • koordynacja działalności misyjnej dla dobra Kościoła powszechnego i lokalnego;
  • zbieranie funduszy misyjnych.

Swoim działaniem Komisja nie przejmuje zadań spoczywających na Kościołach lokalnych, zgromadzeniach zakonnych, czy też Papieskich Dziełach Misyjnych, ale je wspomaga w działalności na rzecz misji. Obecnym przewodniczącym Komisji jest bp. Jerzy.
Komisja Episkopatu ds. Misji prowadzi następujące dzieła:

  • Dzieło Pomocy „Ad Gentes" (projekty dla misjonarzy)

19

  • Miva Polska (pomoc w zakupie środków komunikacji na misjach)

20

  • Centrum Formacji Misyjnej (przygotowanie kandydatów na misjonarzy)

21