00

Objawieniom Maryjnym były poświęcone 35. już Dialogi w Katedrze prowadzone z Księdzem Arcybiskupem Markiem Jędraszewskim. Spotkanie odbyło się w 99. rocznicę objawień fatimskich oraz w 35. rocznicę cudownego ocalenia Jana Pawła II z zamachu na jego życie. Podczas Dialogów obecne były relikwie św. Jana Pawła II, które peregrynują po archidiecezji łódzkiej.

Dialogi swoim śpiewem pieśni maryjnych uświetnił chór Duszpasterstwa Akademickiego „Piątka”.

1.Czym są Objawienia Maryjne? Dlaczego dochodzi do objawień? Co decyduje o ich prawdzie? Z tymi pytaniami nie mogę sobie dać rady. Bardzo proszę o pouczenie i pomoc.

13 maja 1917 roku były pierwsze objawienia maryjne w Fatimie. W świetle tych faktów musimy podjąć to pytanie dlaczego dochodzi do objawień maryjnych i jaka jest ich prawdziwość. Żeby uznać pewne wydarzenie jako objawienie Matki Bożej muszą być spełnione określone warunki.

Objawienie jako takie skończyło się wraz ze śmiercią Jana Ewangelisty. I nic nowego nie można już dodać do kart Ewangelii.

Jednak Pan Bóg jest ciągle żywo zainteresowany zbawieniem każdego człowieka, dlatego posługuje się nadzwyczajnymi znakami, nie po to, by coś nowego wnieść do doktryny Kościoła, ale by zwrócić uwagę na pewne fakty czy problemy.

Objawienia są po to, żeby ożywić wiarę, upomnieć ludzkość, nawoływać do pokuty i nawrócenia.

O prawdziwości objawień decyduje Magisterium Kościoła. Nie wystarczą relacje świadków. Bierze się pod uwagę wiele czynników, jak choćby to komu Matka Boża się objawia, czy zasługuje na zaufanie. Bierze się też pod uwagę, co się dzieje w tym miejscu gdzie miały miejsce objawienia - cuda, uzdrowienia, nawrócenia, wzrost pobożności czy częstotliwość pielgrzymek. To wszystko wpływa na ocenę Magisterium Kościoła, które po wnikliwej analizie podejmuje decyzję o tym, czy uznać dane objawienia za prawdziwe czy też nie.

2. Jak to jest z objawieniami Matki Bożej, czy Ona rzeczywiście przychodzi, czy to jedynie jej obraz w wyobraźni ludzi?

Kiedy analizowano objawienia w Fatmie zwrócono uwagę na towarzyszące im charakterystyczne elementy. Postać Matki Bożej- kiedy rozkładała ręce z niej wytryskało światło, które przenikało te dzieci i one widziały rzeczy, które dla innych były zakryte, np. obraz piekła.

Te wizje nie są wizjami czegoś czy kogoś kogo można dotknąć czy wprost usłyszeć. Jest to poza naszymi zmysłami. Matka Boża jest w tajemnicy swojego przemienionego ciała. Te wizje mają charakter bardziej duchowy. Jest ktoś komu się Matka Boża objawia, ale poza nimi nikt Jej nie widzi i nie słyszy. Dostrzegają ewentualnie światło. To wymyka się naszemu doświadczeniu świata.

3. Księże Arcybiskupie, dlaczego Matka Boska objawia się dzieciom? Czy to ma jakieś znaczenie dla prawdziwości i wiarygodności objawień?

Nie objawia się tylko dzieciom, ale faktycznie często tak jest. Czy to jest wiarygodne, właśnie tak. Bo dzieci są najbardziej ukochane przez Pana Boga ze względu na ich czystość, szczerość i oddanie Bogu. To właśnie dzieci często są posłańcami Boga poprzez Maryję do świata.

Niekiedy bardzo cierpiały fizycznie, psychicznie i duchowo w imię Boże i nie zniechęcały się, tak jak pastuszkowie z Fatimy. Mimo to niosły maryjne przesłania ludziom. Właśnie poprzez te dzieci Maryja przekazywała jakże ważne orędzia dla świata, by ocalić go przed wojną, zagładą.

Maryja poprzez te dzieci uratowała wiele ludzkich istnień, od wojen, zniszczeń, śmierci. Poprzez gorliwą modlitwę ludzi, o którą prosili jej ziemscy pośrednicy, udało się uniknąć wiele zła na ziemi.

4. Słyszy się o kolejnych znamionach cudów, jak ostatnio w Legnicy podczas udzielania Komunii Świętej. Co to oznacza, czy to jakiś znak dla Polski? Prezydent Duda podnosi z ziemi Eucharystię, co kilka lat dokonują się w Polsce cuda eucharystyczne- Jak Ksiądz Arcybiskup to rozumie?

Nie objawia się

Byłem świadkiem jak prezydent Duda podniósł z ziemi Komunię Świętą. Schronił Komunikant w dłoniach. Pamiętam co powiedział wtedy abp Hoser – „To przejmujący znak dla Polski.” Podniósł Pana Jezusa z ziemi ponieważ klęczał, modlił się i zobaczył to, dostrzegł. Miałem możliwość krótkiej rozmowy z prezydentem wtedy- i powiedziałem- „życzę panu żeby pan bronił wartości ażeby ludzie tych wartości nie deptali”- a on powiedział – „ludzie mi zarzucają, że biegam za Panem Bogiem, ale ja za Nim biegam całe życie.” To niezwykle błyskotliwa odpowiedź, ale i piękne świadectwo życia wiarą.

Cud w Legnicy, w Sokółce to tylko ostatnie cuda eucharystyczne jakie miały miejsce w Polsce. Te cuda są do siebie podobne. Ktoś podnosi Komunikant z ziemi i oddaje księdzu. Ksiądz umieszcza w wodzie, by Komunikant się rozpuścił. W obydwu przypadkach Komunikant zamiast się rozpuścić przemienił się w ludzką tkankę. I to w dodatku w mięsień sercowy w stanie agonalnym. I jest to ta sama grupa krwi AB RH-. Taka sama jak na całunie turyńskim. Zawsze takie przypadki są szczegółowo i specjalistycznie badane.

Cuda eucharystyczne mają nam przypomnieć o realnej obecności Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, o tym, że to nie jest tylko symbol, ale to żywy i prawdziwy Chrystus.

Bóg miłuje także tych, którzy szukają znaków. Te znaki są po to, aby obudzić wiarę. Zawsze dochodzi do cudu eucharystycznego, ale nie zawsze w sposób widoczny empirycznie. W takich znakach jak ten w Sokółce, czy Legnicy chodzi o to, że Bóg jeszcze bardziej chce zbliżyć się do człowieka.

5. Czy zbytnie zainteresowanie objawieniami Maryjnymi nie wypacza obrazu Pana Boga i nie spycha Go na drugi plan? Gdzie w Piśmie Świętym jest napisane, żeby czcić Maryję? Czy pomijając Maryję, nie można zachować pełnej treści wiary w Jezusa?

Na Soborze Watykańskim II ścierały się różne koncepcje i tendencje dotyczące objawień Maryjnych i w ogóle roli Maryi. Była jedna tendencja protestantyzująca- żeby o Kościele mówić tylko w kontekście Jezusa pomijając świętych i Maryję. Była też druga koncepcja bardzo podkreślająca rolę Maryi, zachęcająca by poświęcić jej cały osobny dokument z Soboru. W ramach kompromisu wydano jeden rozdział dokumentu właśnie poświęcony Maryi.

Bo nie byłoby Kościoła bez Maryi. Nie można Jej wykluczyć i postawić poza Kościołem i Chrystusem, bo jest Ona Bożą Rodzicielką. To przecież dzięki jej „fiat” Syn Boży stał się człowiekiem. Ona jest znakiem nadziei i pośredniczką wszelkich łask.

W Piśmie Świętym nie ma stwierdzenia, żeby czcić Matkę Bożą, ale nie ma również nic o tym, by czcić serce Pana Jezusa. Ale Kościół rozwija się i znajduje nowe formy pobożności. To Bóg chciał, żeby Maryja zwracała się do świata z wezwaniem modlitwy i nawrócenia. Bo ten czas, który przeżywamy jest czasem kobiety i matki. Potrzebujemy w dzisiejszych czasach Matki Bożej. Jej matczynej opieki i troski.

Matka Boża weszła w nasze dzieje. W Polskie dzieje w sposób szczególny, przecież „Bogurodzica” to pierwszy hymn naszej Ojczyzny. Jest z nami. Do niej modlili się władcy, biskupi, żołnierze i naród cały. To jej zawierzano wielokrotnie nasz Naród.

Jest z nami 1050 lat, nasza Królowa. Ratowała nas niejednokrotnie z wielu opresji. Dlatego należy się Jej nasza cześć, ale to nie oddala nas w żaden sposób od Boga. To Ona właśnie nas Bogu poleca. Poleca nas Jego opiece. I za to należy się Jej nasza wdzięczność, szacunek i należyta cześć.

6. Kim jest dla Księdza Arcybiskupa Maryja, czy często się Ksiądz do Niej modli?

Niełatwo jest mówić o swojej pobożności, ale prawdą jest to, że już od dziecka bardzo często modliłem się do Matki Bożej. Teraz nie wyobrażam sobie dnia bez różańca. Wiem jak bardzo ta modlitwa jest skuteczna. Nie łatwa, wymagająca, ale dająca piękne owoce. Ona przemienia.

Pytanie od uczestnika Dialogów.