00

14 kwietnia 966 roku – pod tą datą w kronice zanotowano: Mieszko książę Polski został ochrzczony. Początek narodu Polskiego i polskiej państwowości. Odtąd Krzyż i sztandar z podobizną Orła Białego na czerwonym tle będzie towarzyszył w historii Polski i Polaków.

Powstanie diecezji krakowskiej wiąże się ze zjazdem gnieźnieńskim w roku 1000.

Arcybiskup Marek Jędraszewski jest 77 z kolei pasterzem w ponad tysiącletniej historii Archidiecezji krakowskiej. Historię tej Diecezji tworzyły wybitne postaci począwszy od św. Stanisława ze Szczepanowa - biskupa i męczennika, bp. Wincentego Kadłubka, kardynała - Zbigniewa Oleśnickiego, kardynała Jana Puzyny, księcia kardynała Adama Stefana Sapiehy po kardynała Karola Wojtyłę - papieża Jana Pawła II.

„Zdajemy sobie dobrze sprawę, że wejść do tej Katedry nie można bez wzruszenia. Więcej powiem: nie można wejść bez drżenia wewnętrznego, bez lęku bo zawiera się w niej - jak mało której Katedrze świata - ogromna wielkość, która przemawia do nas nasza historia, cała nasza przeszłość” - Kardynał Karol Wojtyła - 9 marca 1964

W środę 25 stycznia, na trzy dni przed uroczystym ingresem do katedry, odbyło się pierwsze spotkanie abp. Marka Jędraszewskiego z dziennikarzami. W konferencji prasowej uczestniczył także odchodzący na emeryturę, dotychczasowy metropolita ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz.

Na wstępie ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz podkreślił, że Kościół trwa, ale ludzie się zmieniają. Ocenił, że abp Jędraszewski jest bardzo dobrze przygotowany do nowej funkcji. “Kraków otrzymuje pasterza doświadczonego, a z drugiej strony także przygotowanego od strony intelektualnej i kultury“ – powiedział ustępujący metropolita.

Hierarcha wspomniał, że studiujący przed laty w Rzymie ks. Marek, prowadził ciekawe dialogi z kard. Karolem Wojtyłą. Zatem dziś, po wielu latach arcybiskup Jędraszewski “Przychodzi jako swój człowiek do diecezji z wielkimi tradycjami i wielkimi poprzednikami. Wchodzi w tę historię i będzie się starał z nią utożsamiać” – dodał.

Ksiądz kardynał wyraził nadzieję, że nowy arcybiskup pokocha całą diecezję i będzie ją prowadził z miłością. "Nowy biskup ma nie tylko zachować to, co było. Ma to poznać, skorzystać, ale przede wszystkim patrzeć w przyszłość i ją naznaczyć swoim charyzmatem i swoją osobą. Tego mu życzę!". Jako dar ustępujący metropolita przekazał abp. Markowi Jędraszewskiemu krzyż pektoralny, który w czasie konsekracji w Rzymie od Piusa X otrzymał bp Sapieha, i z którym na konklawe w 1978 roku udał się do Rzymu – kardynał Karol Wojtyła.

01

02

03

Abp Marek Jędraszewski podziękował kardynałowi Stanisławowi Dziwiszowi za jego zasługi w Kościele krakowskim i powszechnym, wskazując, że nie można bez jego osoby zrozumieć historii Kościoła. Podziękował także za wyjątkowy dar tuż przed ingresem do katedry wawelskiej. „Ten dar, który przed chwilą otrzymałem budzi wielkie wzruszenia. Ja przed chwilą ten krzyż zobaczyłem. Pierwsze moje skojarzenie - krzyż Papieża. Pamiętam, że Ojciec św. Jan Paweł II ten krzyż nosił. Nigdy sobie nie wyobrażałem, że dojdzie do chwili, do tego momentu, którego Państwo są osobistymi świadkami, że ten krzyż stanie się także darem przekazanym właśnie mnie i w tej chwili - na kilka dni przed ingresem do katedry wawelskiej. Ta katedra mówi o ciągłości, o wielkości kościoła w Polsce i to od roku 1000, kiedy powstało biskupstwo krakowskie. Katedra mówi także o wielkiej, wspaniałej historii naszej ojczyzny po dzień dzisiejszy. Mówi o ciągłości. I tak jak ksiądz kardynał powiedział przed chwilą, zmieniają się osoby - Kościół trwa. To jest potwierdzenie tej wspaniałej tradycji, którą wyraża krzyż Chrystusowy. Krzyż stoi, krzyż trwa, niezależnie od tego jak zmienia się świat. A my w tej historii mamy swoje miejsce które przeznaczył na Pan Bóg, swoje miejsce, swój czas. Dla mnie jest to prawdziwie wzruszająca i przejmująca chwila, ale też moment poczucia wielkiej odpowiedzialności w jaką historię dane jest mi od najbliższej soboty w pełni wstąpić.”

Katedra wawelska to panteon świętych, biskupów, królów, wieszczów i bohaterów narodowych.

Najtrafniej funkcję Katedry Wawelskiej jako narodowego sacrum oddają słowa Stanisława Wyspiańskiego zawarte w dramacie „Wyzwolenie”(1902 r.): Tu wszystko jest Polską, kamień każdy i okruch każdy, a człowiek, który tu wstąpi, staje się Polski częścią… Otacza was Polska, wieczyście nieśmiertelna.

Wśród tych pamiątek i sakralii poczesne miejsce zajmuje niezwykły Krucyfiks, który odegrał ważną rolę w historii Polski – KRZYŻ ŚW. KRÓLOWEJ JADWIGI ANDEGAWEŃSKIEJ, który znajduje się w Katedrze wawelskiej obok zakrystii, umieszczony w centrum barokowego ołtarza.

04

Przyjeżdżając do Polski JADWIGA przywiozła ze sobą z Węgier m.in. niezwykły CZARNY KRUCYFIKS, z lipowego drewna, wykonany zapewne albo na Węgrzech albo w Pradze Czeskiej.

To przed tym KRUCYFIKSEM miała klękać kilkunastoletnia królowa przed podjęciem najważniejszych życiowych – osobistych i dla polskiej monarchii – decyzji.

Prosiła CHRYSTUSA o dobrą radę i wsparcie. Przed NIM wypowiadała swoje rozterki i wątpliwości. Wszak jej rękę obiecano w dzieciństwie Wilhelmowi Habsburgowi - a panowie krakowscy mieli zupełnie inne plany! Chcąc związać Polskę z Litwą ofiarowali polską koronę wielkiemu księciu litewskiemu Jagielle, który wraz ze swoim państwem miał w zamian przyjąć chrzest…
Wiadomo, że o radę i mądrość JADWIGA zwróciła się do TEGO, który wszystko wie - na kolanach ukorzyła się przed CHRYSTUSEM z CZARNEGO KRUCYFIKSU. I pewnego razu ZBAWICIEL przemówić miał do niej z krzyża »Czyń co widzisz!«, czyli odwołać się do wolnej woli człowieka i cnoty mądrości, przypominając pouczenie św. PAWŁA: „Albowiem nie dał nam BÓG ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia” …(Tym 1,7)
JADWIGA posłuchała. JADWIGA odwołała się do rozumu. I do „MIŁOŚCI, która jest większa niż jakakolwiek ludzka miłość” (Jan Paweł II). 

JADWIGĘ szczególnym nabożeństwem darzył KAROL KARD. WOJTYŁA.

05

8 czerwca1997 r. Jan Paweł II, gdy dokonał kanonizacji Jadwigi mówił:
„Miłość jest największa. […] ‘Poznaliśmy miłość po tym, że ON, [CHRYSTUS], oddał za nas życie swoje’. Dlatego też my również winniśmy ‘oddawać życie za braci’ […]

My dzisiaj, wsłuchując się w słowa apostołów, pragniemy ci powiedzieć — tobie, nasza święta królowo — że pojęłaś jak mało kto tę CHRYSTUSOWĄ i apostolską naukę. Nieraz klękałaś u stóp WAWELSKIEGO KRUCYFIKSU, aby uczyć się takiej ofiarnej miłości od CHRYSTUSA samego. I nauczyłaś się jej. Potrafiłaś swoim życiem dowieść, że miłość jest największa. […]

Od CHRYSTUSA wawelskiego, przy tym CZARNYM KRUCYFIKSIE, do którego pielgrzymują krakowianie co roku w Wielki Piątek, nauczyłaś się, Jadwigo Królowo, dawać życie za braci. Twoja głęboka mądrość i szeroka aktywność płynęły z kontemplacji — z osobistej więzi z UKRZYŻOWANYM. Contemplatio et vita activa ( kontemplacja i aktywne życie) tu zyskiwały słuszną równowagę. Dlatego nigdy nie utraciłaś tej »najlepszej cząstki« — obecności CHRYSTUSA. Dziś chcemy razem z tobą, Jadwigo, uklęknąć u stóp WAWELSKIEGO KRZYŻA, aby usłyszeć echo tej lekcji miłości, której ty słuchałaś. Od ciebie chcemy się uczyć, jak ją wypełniać w naszych czasach […]”

06