00

Ważną rolę w historii Polski odgrywała pieśń Bogurodzica – modlitwa do Maryi i do Chrystusa.
Jest to najstarsza polska pieśń religijna, a zarazem najstarsza pieśń bojowa polskiego rycerstwa.

Była także przez wiek XV hymnem królewskim dynastii Jagiellonów. Od tej chwili pieśni religijne zaczęły się łączyć z pieśniami wojskowymi, a Bogurodzica stała się symbolem jedności religijno-patriotycznej.

Bogurodzica, Dziewica,
Bogiem sławiena Maryja!
U Twego Syna, Gospodzina,
Matko zwolena, Maryja,
Ziści nam, spuści nam!
Kyrie eleison.
Twego dzieła Krzciciela, Bożyce,
Usłysz głosy, napełń myśli człowiecze!
Słysz modlitwę, jąż nosimy.
A dać raczy, Jegoż prosimy:
A na świecie zbożny pobyt,
Po żywocie rajski przebyt!
Kyrie eleison.

01

Obraz Józefa Brandta "Bogurodzica" (1909)
– Wojska polsko-litewskie przed bitwą wspólnie śpiewają hymn "Bogurodzicę”

Znakiem modlitwy i obecności Bogarodzicy w rycerskim i żołnierskim życiu stał się obraz Matki Boskiej, który był umieszczany na sztandarach i ryngrafach. Ryngrafy noszone były przez żołnierzy ugrupowań podkreślających swój patriotyzm i przywiązanie do religii katolickiej - m.in. przez konfederatów barskich, powstańców krakowskich z 1846 roku, powstańców z 1863 roku, żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych oraz organizacji Wolność i Niezawisłość.

W trudnych chwilach dla Polski odwoływano się do Najświętszej Maryi Panny. Tak było w czasie potopu szwedzkiego. Rzeczpospolita była prawie w całości opanowana przez Szwedów i Rosjan. Przyrzeczenia królewskie miały poderwać do walki z najeźdźcami całe społeczeństwo. Śluby lwowskie, król Jan Kazimierz złożył Najświętszej Maryi Pannie w katedrze lwowskiej 1 kwietnia 1656 r.
Król Jan Kazimierz oddał Rzeczpospolitą pod opiekę Matki Bożej, którą nazwał Królową Korony Polskiej.

01

Jan Matejko – Śluby lwowskie Jana Kazimierza

01

Tablica pamiątkowa z tekstem ślubów w sali rycerskiej na Jasnej Górze


Kościół z Narodem

„Polska złączyła się z cywilizacją chrześcijańską. Z kilku względów było to ważne wydarzenie. Po pierwsze przyjęliśmy chrześcijaństwo z Zachodu, co wcale nie było takie oczywiste, ale w ten sposób zostaliśmy złączeni z potężną tradycją intelektualną i racjonalistyczną. Chrześcijaństwo zawsze było związane z rozumem, nauką, rozwojem szkół, uniwersytetów, filozofią. To był czynnik niezwykle oświecający i inspirujący intelektualnie. Tak więc wszelkie próby osłabienia chrześcijaństwa zawsze wiązały się z zapaścią.(…) Polska historia, polskie dzieje są dość dramatyczne. Mieliśmy kłopoty z państwem.(…) Jeśli spojrzeć na dzieje Polski to mamy: powstanie zalążka państwa pod koniec X wieku. Potem mamy rozbicie dzielnicowe, gdy nie było jedności kraju. Potem państwo znów jest zjednoczone i trwa mniej więcej do Kazimierza Jagiellończyka. Później następuje wyraźne osłabienie i w XVII i XVIII wieku „poważna choroba”, która kończy się utratą niepodległości. Następnie państwo pojawia się, ale jedynie na 20 lat itd. To niezwykle dramatyczna historia, gdy państwo w pewnych okresach pełniło rolę jednoczącą, a te okresy są przerywane długimi okresami politycznej zapaści. Gdyby nie chrześcijaństwo, katolicyzm, to nie wiadomo jak byłoby z nami”. (prof. Ryszard Legutko, filozof, komentator dzieł Platona, eurodeputowany PiS, w wywiadzie dla wPolityce.pl)

Akt Poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi

01

W niedzielę, 8 września 1946 roku, na Jasnej Górze pod przewodnictwem Prymasa Augusta Hlonda z udziałem Episkopatu Polski oraz ponad milionowej rzeszy pielgrzymów miało miejsce epokowe wydarzenie – dokonano aktu oddania Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi. Wydarzenie to poprzedziły ogólnonarodowe przygotowania. Oddanie się Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi w rozumieniu kard. A. Hlonda było związane z nową rzeczywistością świata po straszliwej wojnie i stało się praktycznym przygotowaniem Polski na okres, który nastąpił później. Od tego momentu Kościół w Polsce pozostawał „pod znakiem Maryi”, zaś inicjatywy podejmowane przez kard. A. Hlonda oraz jego następcę na prymasowskiej stolicy, kard. Stefana Wyszyńskiego prowadziły przede wszystkim do ugruntowania wiary i polskości, przeciwstawiania się fali laicyzacji i skutecznego oporu przeciwko walce z religią. Po raz pierwszy w historii jasnogórskie zawierzenie Matce Bożej nabrało tak powszechnego i ogólnonarodowego znaczenia. Dzisiaj – w kontekście proroctwa kard. A. Hlonda wypowiedzianego w przededniu swojej śmierci (zmarł 22 października 1948 roku): „zwycięstwo, gdy będzie, będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Dziewicy” – na nowo odczytujemy znaczenie tego wydarzenia.

01


Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego

Był rok 1955. Prymas Polski Stefan Kardynał Wyszyński przebywał w Komańczy, w czwartym miejscu swego uwięzienia. Po swoim uwolnieniu mówił, że gdy go przewożono z Prudnika na południowy wschód Polski - do Komańczy, miał świadomość, że jedzie tym samym szlakiem, którym przed 300 laty jechał do Lwowa król Jan Kazimierz z Prymasem Leszczyńskim, aby tam złożyć swe Królewskie Śluby (1 kwietnia 1656 r.) i ogłosić Maryję, Matkę Chrystusa, Królową Polski. Wszystko po to, aby Polska była Królestwem Maryi.

Przypominając sobie to wielkie historyczne wydarzenie, Ksiądz Prymas postanowił, że w następnym roku - 1956, a więc w 300-lecie Ślubów króla Jana Kazimierza, musi powstać tekst Ślubów odnowionych, już nie królewskich, ale narodowych. Z tą myślą jechał do Komańczy i rozpoczął trzeci rok swego uwięzienia.

01

Jasnogórskie Śluby Narodu zostały uroczyście złożone 26 sierpnia 1956 na Jasnej Górze przy udziale około miliona wiernych. Rotę Ślubów odczytał bp Michał Klepacz, pełniący obowiązki przewodniczącego Episkopatu Polski. Na fotelu przeznaczonym dla prymasa Polski leżały biało-czerwone kwiaty. Kardynał Wyszyński składał Śluby w miejscu swojego odosobnienia w Komańczy w łączności z Jasną Górą, o 10 minut wcześniej, jedynie w obecności Marii Okońskiej.

01

Pusty fotel Prymasa z biało-czerownymi kwiatami na Jasnej Górze

08


AKT ODDANIA POLSKI W MACIERZYŃSKĄ NIEWOLĘ MARYI, MATKI KOŚCIOŁA ZA WOLNOŚĆ KOŚCIOŁA CHRYSTUSOWEGO

Zamiar oddania Polski w niewolę Maryi za Kościół powszechny zrodził się już w Komańczy w 1956 r., gdy Ksiądz Prymas sam był w niewoli, w czwartym miejscu swego uwięzienia. Pisząc Jasnogórskie Śluby Narodu, od razu zarysował program Wielkiej Nowenny przygotowującej obchody milenijne, razem z tym największym dokonaniem, czyli wymienionym wyżej Aktem Oddania.

2 kwietnia 1964 r. na Konferencji Episkopatu Polski podjęto ostateczną decyzję złożenia tego Aktu na Milenium. Ksiądz Prymas modlił się wówczas razem z biskupami: "Widzimy ogrom tęsknot i dążeń Kościoła. Wiemy, jak niewiele możemy uczynić [sami], nie mając wolności. Dlatego pragniemy w wielkim zmaganiu się o wolność Kościoła wyprosić ją właśnie przez to, że za Kościół Boży i za jego wolność oddajemy się Tobie, Maryjo, w niewolę".

Decyzja ta nie była łatwa. Po ogłoszeniu jej zerwała się burza protestów: Jak to! Oddać się w niewolę? Wprawdzie Maryi, ale znów w niewolę? Po tylu wiekach niewoli? Przecież Polacy od wieków walczyli o wolność.

Ksiądz Prymas odpowiadał cierpliwie w wielu przemówieniach i wystąpieniach. Streszczając jego myśli, można tak powiedzieć: Jesteśmy w wielorakiej niewoli, która nas nęka. Jest to niewola polityczna, niewola nacisku ateistycznej moralności, niewola społeczna i ekonomiczna, a wreszcie niewola osobistych grzechów i nałogów. Sposobem wydobycia się z niej ma być dobrowolne oddanie się w macierzyńską niewolę Maryi Matki Kościoła, która doprowadzi nas do Chrystusa. Dobrowolnie przyjęta niewola konsekwentnego życia chrześcijańskiego, prowadzonego z pomocą Maryi, może stać się okupem za wolność Kościoła nie tylko w Polsce, ale i w całym świecie (17 stycznia 1965 r.). I to jest najgłębszy sens milenijnego Aktu.

I oto 3 maja 1966 r. na Jasnej Górze Prymas Polski, a jednocześnie legat Papieża Pawła VI (Papież nie dostał pozwolenia od władz PRL na przyjazd do Polski na ten wielki dzień), razem z całym Episkopatem, w obecności ogromnej rzeszy ludu Bożego, odczytuje słowa zobowiązujące na następne Tysiąclecie Polski katolickiej:

01

Był to bardzo doniosły historyczny Akt. Stolica Święta przyrównała go potem do największego wydarzenia w dziejach naszego Narodu - do chrztu Mieszkowego, który dał początek chrześcijaństwu Polski.