00

Co roku w styczniu pielęgnujemy piękny zwyczaj kolędowania. Śpiewamy kolędy w gronie rodzinnym, znajomych, w kościołach. Odbywają się też liczne festiwale i konkursy kolęd. Polska posiada najwięcej pieśni bożonarodzeniowych - niemal dwieście kolęd i czterysta pastorałek - żaden inny kraj na świecie nie może pochwalić się takim zbiorem.

Również i w tym roku, w naszej archikatedrze, kolędują różne zespoły dostarczając pięknych przeżyć.

W niedzielę 7 stycznia mieliśmy okazję wysłuchać pięknego koncertu kolęd w wykonaniu artystów scen łódzkich.
Wystąpili:

  • Danuta Dudzińska - sopran
  • Barbara Panek-Piętkowska - mezzosopran
  • Julitta Sękiewicz-Kisiel - aktorka
  • Barbara Wiśniewska - skrzypce
  • Tomasz Walczak - pianista

Słuchając kolęd i pastorałek przypomnijmy sobie historię kolędy, by na nowo doświadczyć jej wyjątkowości i piękna.

Na przełomie XVII i XVIII wieku ustalił się termin „kolęda" w znaczeniu pieśni bożonarodzeniowej, ten czas to także okres wielkiej popularności tego gatunku. Właśnie wtedy powstała prawie połowa śpiewanych do dziś polskich kolęd. Wiele z nich ma charakter czułych kołysanek: „Gdy śliczna Panna Syna kołysała", „Lulajże Jezuniu", „Jezus malusieńki", „Oj maluśki". W okresie baroku stała się modna tematyka pasterska. Kolędy wchłaniając piosenki ludowe, przybrały postać pastorałek. Wówczas powstały „Dzisiaj w Betlejem", „Przybieżeli do Betlejem pasterze", „Wśród nocnej ciszy", „My też pastuszkowie", „Pasterze mili". W 170 roku powstał „Kancjonał staniątecki", który zawiera aż 130 kolęd! W okresie klasycyzmu kolędy zyskały nową formę: pojawiły się marsze i polonezy, a nawet kujawiak i mazur.

Większość kolęd to dzieła anonimowe, lecz autorów niektórych doskonale znamy. „W żłobie leży" napisał prawdopodobnie Piotr Skarga, jezuita, teolog i pisarz, nadworny kaznodzieja Zygmunta III, żyjący w latach 1536-1612. „Mizerna cicha" z XIX wieku jest dziełem poety Teofila Lenartowicza. Natomiast słynną kolędę „Bóg się rodzi" napisał Franciszek Karpiński (1741-1825). Wydał ją w druku w 1792 roku w śpiewniku „Pieśni nabożne" pod oryginalnym tytułem „O Narodzeniu Pańskim". Karpiński nie opatrzył swego tekstu żadną notką zawierającą sugestie co do melodii, a znana dziś wersja polonezowa została zaadaptowana później - współcześnie śpiewamy wersję kolędy z XIX wieku. Jako ciekawostkę należy wspomnieć, że „Pieśń o Narodzeniu Pańskim" chciano uczynić nawet hymnem narodowym z powodu patriotycznych akcentów jednej ze zwrotek. W okresie zaborów zresztą cenzura nakazała zastąpić wers „Błogosław Ojczyznę miłą" zwrotem „Błogosław krainę miłą". Kolęda Karpińskiego jest do dziś chętnie umieszczana w śpiewnikach innych wspólnot chrześcijańskich, zyskując znaczenie ekumeniczne.